Uniwersytety świata (3): Towarzysze i Towarzyszki! Na studia!
Są co najmniej dwa dobre sposoby na zdobycie dyplomu uniwersyteckiego w Moskwie. Pierwszy jest dosyć oczywisty (w realiach rosyjskich): wsiadasz do urokliwego metra, znajdujesz małe ogłoszenie przyklejone do drzwi, dzwonisz na numer z karteczki i negocjujesz: jaki kierunek? A np. inżynier lotnictwa (takim pomysłem rzucił Ernest Zozuń, reporter Trójki); oczywiście - odpowiada ci miła pani; a czy to się aby nie wyda - pytasz; nie ma takiej opcji, nikt tego nie sprawdzi, a nawet jak by sprawdzał, to na uczelniach jest taki bałagan, że nie doszliby prawdy; a ile to kosztuje? Niewiele - 35 tys. rubli (jakieś 1000 dol.). Oczywiście dyplom jest autentyczny.
Jeśli nigdzie się nie spieszysz i możesz poświecić na studia więcej czasu niż na przejazd metrem, to możesz dojść do dyplomu bardziej tradycyjną drogą. Możesz studiować na uczelni szczycącej się aż kilkunastoma laureatami Nagrody Nobla. Czeka na ciebie budynek przypominający nasz Pałac Kultury - tyle że w zwielokrotnionym wymiarze. Podobieństwo nie jest przypadkowe, budynek w którym mieści się najlepsza i największa moskiewska uczelnia - Uniwersytet im. Łomonosowa - jest dziełem tego samego architekta, który obdarzył naszą stolicę PKiN. Moskiewski gigant to jeden z ośmiu wysokościowców, które budowano z okazji 800-lecia Moskwy. Architektura kwitnącego stalinizmu, monumentalna niczym egipskie piramidy. Był nawet pomysł, by na szczycie zamiast iglicy postawić posąg Stalina, ale z niezwykle racjonalnych pobudek nie uczyniono tego: w Moskwie często są mgły... nie byłoby stosowne, gdyby Stalin przez warunki atmosferyczne był widoczny tylko od pasa w dół.
Michaił Łomonosow, rosyjski Leonardo da Vinci
Jeśli nie onieśmieli cię ogrom budynku i wejdziesz do środka, bądź gotowy na długą wędrówkę. Ta ogromna przestrzeń to prawdziwy labirynt - niektórzy latami odkrywają, jak się w nim poruszać; już opanowanie samego układu 11 wind wymaga sporego wysiłku: trzeba wiedzieć, gdzie dokonywać przesiadek z jednej do drugiej, by dojechać do celu. Budynek jest mikroświatem - mieści sale wykładowe, akademiki, ośrodki sportowe, sklepy, banki... Podobno jeden ze studentów przez rok nie opuszczał budynku, bo miał tam wszystko, czego potrzebował.
Uniwersytet Moskiewski powstał na mocy dekretu carycy Elżbiety Piotrowny, a zorganizował go Michaił Łomonosow - chemik, fizyk, poeta, geograf... itd, człowiek, który przywędrował do Moskwy pieszo z odległych rubieży i został jednym z największych rosyjskich myślicieli.
Ale wróćmy na ziemię: obecni studenci Moskwy wiedzą, że studia to najfajniejszy okres życia, ale jednocześnie odczuwają silną presję poradzenia sobie w drapieżnym rosyjskim kapitalizmie. Najczęściej już pracują - albo by dorobić, albo by jak najszybciej zacząć karierę w zawodzie. Same studia na Uniwersytecie Moskiewskim są bezpłatne, można też załapać się na stypendium (choć najczęściej jest to równowartość ok.120 zł; są i tacy, którzy dzięki różnym dodatkom dochodzą do ok. 1000 zł). W oszczędnościach pomagają też postsocjalistyczne relikty - uczelniane stołówki czy np. tanie obozy wypoczynkowe. Ambicją młodych Rosjan jest dobra praca i dobre pieniądze. Oczywiście wśród braci studenckiej znajdą się reprezentanci wszelkich opcji ideowych: komuniści czy limonowcy (radykalna Partia Narodowo-Bolszewicka), ale dla większości polityka nie jest interesująca i zajmująca, większość dąży po prostu do stabilnego życia.
Posłuchaj relacji:
-----------------------------------
Artykuł powstał na podstawie relacji Ernesta Zozunia z Moskwy, Program Trzeci Polskiego Radia, 4 lutego 2009.
Więcej relacji dźwiękowych na stronie Trójki.
Zdjęcia: Wikipedia
I po maturze:
Testy CKE - Sprawdź, czy zdasz!
Dobre uczelnie - Chcesz studiować? Nie wiesz, jaką uczelnię wybrać? Sprawdź szkoły polecane przez maximus.pl!
dla młodszej siostry lub brata czyli szkoła podstawowa


